W połowie września wyruszyliśmy z naszym młodym beagle'em Jeffem do miejscowości Švábenice. 14 września 2026 roku czekał nas tam ważny kamień milowy w treningu: po raz pierwszy chcieliśmy sprawdzić w praktyce jego naturalne…
Tropem ku czarnemu rycerzowi
W połowie września wybraliśmy się z naszym młodym beagle'em Jeffem do miejscowości Švábenice. Dnia 14 września 2026 roku czekał nas tam ważny kamień milowy w treningu: po raz pierwszy chcieliśmy sprawdzić w praktyce jego naturalne predyspozycje do pracy na tropie. W naszej hodowli Dukes of the South zależy nam na tym, aby nasze beagle nie zapominały o swoim pierwotnym przeznaczeniu. Falco już wcześniej pomyślnie zdał próby pracy tropowców dla gończych (BZH), było więc tylko kwestią czasu, kiedy zaczniemy wprowadzać w tajniki pracy łowieckiej również Jeffa.

Trening pod okiem trenerki Lucky Kurešovej rozpoczął się od stopniowego zapoznawania z zapachem zwierzyny. Jako pierwsza posłużyła racica. Często zdarza się, że młode psy początkowo się wahają, ale Jeff ani przez chwilę nie zaparł się swoich genów gończego. Przedmiot od razu przypadł mu do gustu, a jego ciekawość była dokładnie tym impulsem, którego potrzebowaliśmy do dalszej pracy.
Następnie przyszedł czas na odłożenie ścieżki tropowej. Teren wystawił na próbę koncentrację Jeffa, ale młody pies przyłożył nos do ziemi i pewnie podążał naprzód. Główny sprawdzian dnia czekał jednak dopiero na końcu ścieżki – reakcja na łeb dzika. Dla młodego psa takie znalezisko może być zaskakujące, czasami wywołuje niepewność lub dystans. Jeff zachował się jednak całkowicie naturalnie i ze spokojem. Z całą sytuacją poradził sobie bez najmniejszego problemu i z należytym zainteresowaniem.
Pochwała od Lucky Kurešovej, która bardzo doceniła podejście Jeffa oraz jego chęć do pracy, była dla nas najlepszą informacją zwrotną. Z treningu w Švábenicach wracamy ze świetnym poczuciem, że mamy na czym budować. Jeff pokazał nie tylko doskonały węch, ale i chłodną głowę, co stanowi najlepszy fundament do dalszego szkolenia myśliwskiego.